Jidysz      Żydzi w Leżajsku   Tora    Obyczaje żydowskie      Leżajski sztetl      Janina_Ordyczyńska   Elimelech Weissblum 

Fotogaleria 2003 "Chasydzi w Leżajsku-adar I"   Fotogaleria 2003 "Chasydzi w Leżajsku-adar II"   Chasydzi w Leżajsku - 2004   Fotogaleria 2005 "Chasydzi w Leżajsku - adar I"    "Chasydzi w Leżajsku -2005- adar I"    Fotogaleria 2005 "Chasydzi w Leżajsku - adar II"     Młodzież z Izraela w Leżajsku   Chasydzi w Leżajsku-ADAR 2006   Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata   Leżajski sztetl FOTO    Chasydzi w Leżajsku-ADAR 2007      Leżajski sztetl Rytuały religijne Szabas  Filmy o Leżajsku  Żydzi w Leżajsku BLOG

Jesteś Gościem na mojej stronie                                            Powrót do strony głównej   


The grave of R' Elimelekh of Lezajsk, southeast of Poland, a major center for Chassdim around the world, was desecrated by unknown people


 

Agata Kulczycka - Gazeta Wyborcza

Pasja Anny Ordyczyńskiej 

Dla Anny Ordyczyńskiej każda rocznica śmierci cadyka Elimelecha jest wielkim wydarzeniem. - Biorę wtedy urlop - mówi. Podgląda chasydów podczas ich obrzędów, udaje Żydówkę, kosztuje potraw, szuka ciekawych ludzi, fotografuje, opisuje, a później swoje relacje zamieszcza w internecie.

Anna Ordyczyńska z wykształcenia jest mikrobiologiem, pracuje w sanepidzie. Urodziła się w Leżajsku, ale o odbywających się co rok uroczystościach przy grobie Elimelecha nie wiedziała nic, zanim nie wyszła za mąż i nie przeprowadziła się do innej części miasta. Historią i tradycjami żydowskim zainteresowała ją także nieżyjąca już teściowa, która przez całe lata opiekowała się kluczem do cmentarza żydowskiego w Leżajsku. I koleżanka ze szkolnej ławki, która po ślubie wyemigrowała do Francji i dopiero tam dowiedziała się o niezwykłym święcie obchodzonym przez Żydów z całego świata w jej rodzinnym mieście i napisała Annie o tym. - Dopiero jako dorosła osoba zobaczyłam, co to jest za widowisko: stroje, obyczaje, zachowanie, tańce. Byłam pełna podziwu, gdy zobaczyłam, jak Żydzi potrafią się godzinami modlić - wyjaśnia Ordyczyńska.

Kiedyś z teściową, która znała jidysz, dziś częściej z synem, bieglej od niej posługującym się angielskim, stara się znaleźć i skłonić do rozmów i wspomnień interesujących ludzi przyjeżdżających do miasteczka na modły. Nie tylko rozmawia z nimi, ale stara się - chociaż jako widz - uczestniczyć w ich uroczystościach. - Nie, nie pozwalają się podglądać, ale staram się za wszelką cenę chociaż zajrzeć do sal, gdzie mężczyźni tańczą i śpiewają. Udaję Żydówkę, by skosztować koszernych potraw, które wówczas jedzą: chałek, ciast, ryb, sałatek. Udaje się to, bo mówią różnymi językami, przyjeżdżają z Ameryki, Izraela, Anglii, a ostatnio coraz więcej z Ukrainy. Chodzą także bardzo różnie ubrane, więc nietrudno się wmieszać w tłum - mówi. Bo na uroczystości do Leżajska przyjeżdżają także kobiety, choć nie wolno im się modlić ani świętować razem z mężczyznami.

Rozmowy, wspomnienia i wrażenia z uroczystości spisuje, a później publikuje na kolejnych stronach www, które umieszcza w internecie. Od dwóch miesięcy z całego świata odbiera e-maile z pytaniami, kiedy w Leżajsku spotykać się będą Żydzi. - Wiele osób przyjeżdża tu specjalnie po to, aby zobaczyć, jak świętują chasydzi - wyjaśnia Anna Ordyczyńska.

KOMENTARZE:


Agata Kulczycka - Gazeta Wyborcza

 Żydzi z całego świata zjeżdżają na Podkarpacie świętować rocznicę śmierci cadyka Elimelecha  (01-03-05, 19:29)

Około tysiąca Chasydów z całego świata zjedzie do Leżajska świętować rocznicę śmierci jednego z trzech najbardziej znanych cadyków dawnej Polski. Wyjątkowo w tym roku Żydzi będą świętować dwa razy. Także w kwietniu
 


Z wizytą u Boga               Jan Zappner - Berlin - 24.1.2006

Z wizytą u Boga
Sześćdziesiąt lat po II Wojnie Światowej, ulice małego miasteczka w Polsce wypełniają się ortodoksyjnymi Żydami. Ze wszystkich zakątków świata przybyli tu by uczcić cadyka Elimelecha Weissbluma, który zmarł tego dnia w Leżajsku w 1787 roku.
Ortodoksyjni Żydzi w Polsce (Zappner) Polska, Leżajsk, marzec 2005. Kamyki chrzęszczą pod nogami Chaima Weisfisha, amerykańskiego Żyda, kiedy szybko wchodzi na wzgórze ku grobowcowi. Wspinając się po skarpie, Weisfish oferuje darowizny dla społeczności żydowskich z USA i Izraela. Jak przystało, trzykrotnie myje ręce w umywalce ustawionej specjalnie tuż z boku, przed tym jak wejdzie do grobowca razem z innymi pielgrzymami. Dziś jest 21 dzień miesiąca Adar w kalendarzu żydowskim, rocznica śmierci cadyka Elimelecha Weissbluma: dzień, w którym ultra-ortodoksyjni Chasydzi pielgrzymują do wschodniej Polski by uczcić pamięć tego chasydzkiego przywódcy, który w XVIII wieku uczynił Leżajsk chasydzkim centrum. W niebieskiej poświacie świateł neonu, Weisfish stoi pomiędzy mężczyznami w czarnych kapeluszach i płaszczach, których pejsy bujają się nad ich uszami w tył i w przód w czasie modlitwy. Od czasu do czasu przytłumiony dźwięk dzwoniącego telefonu komórkowego zakłóca narastający hałas modlitwy, a osoba o błyszczących z podniecenia oczach i ze słuchawką w ręku krzyczy do ?drugiego końca świata: ?Tak, jestem tu. Jest fantastycznie!

Rozmawiając z Elemenechem

Chasydzi wierzą, że dusza zmarłego powraca do miejsca, gdzie ciało jest pochowane właśnie w rocznicę śmierci. Od 1787 ludzie przybywali do Leżajska by dzielić się swoimi obawami w duchowym dialogu z cadykiem Elemenechem. Jego dusza staje się medium pomiędzy wiernymi a Bogiem. ?Tylko zaddik (?sprawiedliwy) jest godzien rozmowy z Bogiem tłumaczy Ben Stern z Nowego Jorku. ?Dlatego też, to tak ważne, by modlić się tutaj, właśnie tego dnia. Po zakończeniu modlitwy, ludzie stają przed grobem i rzucają kvitel, karteczki z wypisanymi na nich indywidualnymi życzeniami. Kvitel jest namacalną formą wielu życzeń zdrowia, pomyślności i bezpieczeństwa dla rodziny.
Narodziny chasydyzmu rozpoczęły się katastrofą. W 1648 roku, podczas wojny o niepodległość Polski, bandy kozackie brutalnie wymordowały 300.000 Żydów w Galicji. Synagogi, Jeshiwy (żydowskie szkoły) i biblioteki zostały zmiecione z powierzchni ziemi, w rezultacie niszcząc centralne punkty duchowego i kulturalnego życia. Szansa by być bliżej Boga poprzez studiowanie Tory i Talmudu, zgodnie z zaleceniem rabina, stała się teraz niemożliwą dla zubożonych społeczności żydowskich. Ta duchowa pustka została wypełniona przez twórcę chasydyzmu, Balla Shema Tova (1689 1760), który ogłosił wszechobecność Boga i to, że doświadczenie religijne może być osiągane poprzez powszechne: modlitwę, hymny i taniec. Ten nauczyciel dotarł do serc niewykształconych i zubożałych Żydów z Galicji, którzy to później na nowo odkryli religię i kulturę. Było to niedługo przed połączeniem się naśladowców charyzmatycznego cadyka. Do końca XVIII wieku, chasydyzm ugruntował się mocno na terenie Galicji.

Opowieści z Shtetl

Przed II Wojną Światową, Leżajsk był typowym galicyjskim shtetl (małym miasteczkiem lub wioską) z 3000 Żydów spośród 5000 mieszkańców. Ojciec Grega Steina, pielgrzyma z Antwerpii, był jednym z tych Żydów. W owym czasie był właścicielem ogromnych kamienic na rynku. Jego wnuk, który przybył po raz pierwszy do miejsca, w którym żyli jego przodkowie, udał się prosto do kamienic, odnajdując je bez najmniejszego problemu. Wyglądają dokładnie tak, jak opisywał mu dziadek, dziadek, który tu nigdy nie powróci. Zbyt wiele bolesnych wspomnień powstrzymuje go od postawienia nogi na polskiej ziemi po raz kolejny. To samo dotyczy wielu z tych, którzy przeżyli Holokaust. Kolejne pokolenia, które nie wychowały się z bezpośrednimi doświadczeniami wojennymi, ale które znają historie swoich dziadków, powoli zaczynają przybywać do kraju, w którym ich przodkowie kiedyś żyli. Greg Stein kontempluje w ciszy, stojąc tyłem do kaplicy z grobowcami, i patrzy w stronę miasta. ?Tutaj, mówi Stein, kiedy stąpa po śniegu na zewnątrz grobowca, jakby chciał rościć prawa do tego kawałka ziemi poprzez swoisty oficjalny obrzęd. ?To tutaj młodzi synowie i córki Judaizmu, którzy zaczynają okrywać na nowo ich polskie korzenie, spotykają się ze swoją duchową przeszłością. Ma w planach na dziś odwiedziny jeszcze kilku żydowskich miejsc. Nie robi tego tylko po to by pokazać swoją obecność w kraju, w którym żyło kiedyś trzy miliony Żydów, ale gdzie teraz żyje ich zaledwie 10.000. Robi to również dlatego, że teraz on sam chce być tym, który teraz opowie historie z Galicji swojemu dziadkowi.
 


Chasydzi na grobie cadyka Elimelecha

- Cenię sobie Leżajsk, bo tutaj mogę się modlić w spokoju - powiedział nam jeden z chasydów.
Nowością było zainteresowanie żydowskim świętem Polaków z całego kraju. - Codziennie dostawałam po kilka e-maili z pytaniami o termin święta, o to, jak należy się ubrać i gdzie można przenocować - powiedziała nam Anna Ordyczyńska, która kilka lat temu założyła stronę internetową na temat leżajskach Żydów (adres internetowy: republika.pl/aord). Niedawno kontaktowała się z nią Sara Kata z Nowej Zelandii, która bada genealogię leżajskach Żydów.

ANTONI ADAMSKI mailto:a.adamski@gcnowiny.pl    03. Marca 2005 04:00

http://religie.424.pl/articles.php?lng=pl&pg=403


Grób cadyka Elimelecha z Leżajska

Żydzi wierzą, że w każdym pokoleniu żyje 36 sprawiedliwych, do których bez wątpienia w XVIII w należał Elimelech Weissblum. Żył w latach 1717-1787. Do Leżajska wraz ze swym dworem po dwuletnim pobycie w Łańcucie przybył w 1772 roku. Założył tu szkołę chasydyzmu, znaną w całej ówczesnej Rzeczpospolitej.


Keeper of the Keys  17 July 2003

For 13 years, Krystyna Kiersnowska has been a caretaker for the tomb of zaddik Elimelech Weissblum at the Jewish cemetery in Leżajsk. From 1963-1990, the keys to the ohel were kept by her mother, Janina Ordyczyńska.

(...)Aug. 13, 1990, Ordyczyńska suddenly collapsed on a staircase in her home. She never regained consciousness and died in the hospital.

http://www.warsawvoice.pl/index.phtml?pg=druk&a=2947


A Short Biography              http://www.nishmas.org/biograph/elimelch.htm

R' Elimelech of Liszensk (1717-1787), was one of the major disciples of the R' Dov Baer, the Maggid of Mezeritch, the successor to the Ba'al Shem Tov Tov. It was his brother Reb Zusia who first brought R' Elimelech to the Maggid of Mezeritch. R' Elimelech was a scholar, of great stature, an ascetic. He sat for days at a time fasting, engrossed in his Talmudic studies He was a man of refined and noble character, and a born leader. R' Zusia on the other hand was known as the "Fool of G-d". He would wander for days in the forests in contemplative isolation singing the praises of Hashem. When R' Zusia would become enraptured in his divine service, the rest of the world would cease to exist.

R' Zusia and R' Elimelech had an ongoing dispute on what should one base his service of Hashem. R' Zusia maintained that one should first reflect upon his own lowliness which would in turn cause him to appreciate Hashem's eminence. R' Elimelech held that by contemplating Hashem's eminence, he would come to realize his own insignificance. Since neither brother could sway the other, they went to the Holy Maggid of Mezeritch for a judgment as to whom was correct. "You are both correct, explained the Maggid, both paths are valuable. But the one who begins with himself is safer . . . one can't fall from the ground".

 


Leżajsk (żyd. Lizansk, Lezansk

Obecną budowlę wokół ohelu wzniesiono w latach 60. ze składek Żydów amerykańskich. Ohel składa się z trzech części. Pomieszczenia obok głównej sali to babiniec z osobnym wejściem i jeszcze jedna sala modlitewna mężczyzn.
Ślady i judaika-inf o Leżajsku

   


Hasidim in Leżajsk

Every year on the 21st day of Adar (the beginning of March), Hasidim from all over the world make pilgrimages to Leżajsk to visit grave of zaddik Elimelech Weissblum, who is buried in the local Jewish cemetery.

This year marks the 216th anniversary of the death of Elimelech, who was one of the founders of Hasidism, a religious movement that renewed Judaism in the 18th century. The Hasidim believe that a person's soul returns to the place where he or she is buried on the anniversary of his or her death. In Elimelech's case, Jews come to ask his spirit to help them with important life issues. The esteemed rabbi's grave is covered in thousands of small sheets of paper with requests from the faithful. Candles sent by those who could not come burn next to the grave.

"Each of the pilgrims has 30 to 100 candles with them," said Krystyna Kiersnowska, who looks after the ohel. "Each candle has a card addressed to the zaddik attached to it. Around noon, I collected several sackfuls of trash: remains of 3,000-4,000 candles which had been lit on the evening of March 4." A fire engine stood guard in front of the cemetery-last year, the candles caused several fires.

"They would prepare kosher meals in the home of Janina Ordyczyńska, my mother," said Kiersnowska. "Five or six hundred people would come to our house every day. They only bought eggs and tomatoes here. They carefully examined each, so as not to violate the kosher rules. They brought other food products with them."

                                

The Canadian Foundation of Polish-Jewish Heritage "Hasidim in Leżajsk"           Antoni Adamski  -Leżajsk            


  Góra dokumentu

[National Geographic Polska]

Cadyk z Leżajska

Tzaddiq from Lezajsk

16.05.2002/JS

Jews arrived in Lezajsk in the sixteenth century. Since then life of this town was measured by the Catholic Church fetes and Jewish fairs. This was the case until World War II broke out.

1896 Jews lived in Lezajsk before the war. When the Germans came they burned down the synagogue and Jews were forced out to territories occupied by the Red Army. Fifteen hundred of them escaped, while those who remained were murdered by the Nazis. Today there are no Jews in Lezajsk. However, every year a few thousands Chassidim arrive there at the grave of tzaddiq Elimelech. The Chassidim remember the sage, who died in 1787, as the healer of souls, tamer of demons and a leader capable of doing miracles. Chassidim believe that every year on the anniversary of his death the tzaddiq descends from heaven. During that day prayers and requests at his grave are more favorably looked at since this "just sage received a particular grace from God".

When Chassidim arrive in Lezajsk there appear numerous busses and taxis in the vicinity of the graveyard. The incoming have a cafeteria serving kosher food. One can hear klezmer music; prayers are accompanied by dancing (The Chassidism propagates the joy of life through religious ecstasy, dancing and singing). After a few hours the Chassidim take the busses and taxis and depart. After their visit Krystyna Kiersnowska (a Christian) in charge of the kirkut, assembles a few sacks of written requests and burns them in front of the ohel. This ensures (as she was told) that the requests will travel straight to God. In the past it was her mother who took care of the kirkut and ohel (for 28 years). Recently Jews entrusted her daughter with the keys. Krystyna Kiersnowska did not want them but the Chassidim told her that this was the will of the tzaddiq.


Dorota Szuszkiewicz, Trochę jak na kresach (A bit like the Borderland - Kresy),
National Geographic Polska 5 (32), May 2002, p. 90-98 (National Geographic on the Web presents pictures of Lezajsk by Andrzej Koziara; http://www.nationalgeographic.pl/

Tzaddiq from Lezajsk


 

Żydzi dotarli do Leżajska w XVI wieku. Od tamtej pory rytm życia miasteczka odmierzały katolickie odpusty i żydowskie jarmarki. Tak było do wybuchu II wojny światowej.

Przed wojną w Leżajsku mieszkało 1896 Żydów; po wkroczeniu Niemcy spalili synagogę, a Żydom kazali się wynieść na tereny zajęte przez Armię Czerwoną. Półtora tysiąca z nich skorzystało z tej "szansy", a pozostałych naziści wymordowali. Dziś Żydów już nie ma w Leżajsku. Jednak co roku kilka tysięcy chasydów przyjeżdża tu na grób cadyka Elimelecha. Ten zmarły w 1787 roku mędrzec pozostaje w pamięci chasydów jako lekarz dusz, poskromiciel demonów i czyniący cuda przywódca. Chasydzi wierzą, że w rocznicę swojej śmierci cadyk zstępuje z nieba. W ten dzień modlitwy nad jego grobem oraz prośby łatwiej zostają wysłuchane, ponieważ ten "sprawiedliwy mędrzec ma szczególne łaski u Boga". Przyjeżdżają, aby u jego grobu zaczerpnąć energii. Jeden z przybyszów, wiceburmistrz Hebronu - Meyr Menahem, tłumaczy, że modlitwa na grobie cadyka Elimelecha daje mu siłę.

Gra klezmerska muzyka - trwa modlitwa, której nieodłącznym elementem jest taniec (chasydyzm głosi radość życia poprzez ekstazę religijną, taniec i śpiew). Po paru godzinach chasydzi wsiadają do autokarów i taksówek i odjeżdżają. Po ich wizycie opiekująca się kirkutem chrześcijanka Krystyna Kiersnowska, zbiera kilka worków karteczek z prośbami i pali je przed ohelem. Jak jej wytłumaczono, w ten sposób prośby pójdą prosto do Boga. Opiekę nad kirkutem i ohelem przez 28 lat sprawowała jeszcze jej matka. Potem Żydzi powierzyli klucze córce. Krystyna Kiersnowska nie chciała tego, ale chasydzi powiedzieli jej, że taka jest wola cadyka.

Dorota Szuszkiewicz, Trochę jak na kresach,
National Geographic Polska 5 (32), maj 2002, s. 90-98
                      10.05.2002/JS

Góra dokumentu


http://www.hagalil.com/archiv/98/00/lezajsk.htm  poland.gif (6743 Byte)

ăçŕ íň ĺđçđŕ

Tausende unterwegs nach Lezajsk:
Gedenken an den g'ttgefälligen Zadik Elimelech Weissblum

Ab Mittwoch, den 18.3.98, am Grabe des g'ttgefaelligen Cadyk Elimelech Weissblum, am juedischen Friedhof in Lezajsk (Woiwodschaft Rzeszow), finden Zusammenkuenfte der Chasidim aus aller Welt statt.

Der vor rund 211 Jahren verstorbene chasidische Gerechte war einer der drei bekanntesten Zadikim im frueheren Polen. An der letzten Ruhestaette des Zadiks steht zu seinen Ehren ein Ohel. Dieses Jahr waren die Feierlichkeiten besonders weihevoll, da sie mit der Eroeffnung einer Mykwa am Friedhof verbunden waren. Die Pilgerfahrten nach Lezajsk finden das ganze Jahr statt, besonders viele kommen jedoch im Maerz, anlaesslich des Todesjahrestags des Zadiks.

Frau Krystyna Kiersnowska, die seit acht Jahren den juedischen Friedhof betreut, schaetzt, dass dieses Jahr wohl etwa 2 tausend Chasidim nach Lezajsk zu Besuch kommen werden. Der Ohel und letztlich die Mykwa wurden dank der Spenden amerikanischer Chasidim renoviert. Diese Spenden sind mittels der Nissenbaum-Stiftung an Lezajsk ueberwiesen worden. Lezajsk's Einwohner (etwa 5000) Meinung nach, lebten in diesem Staedtchen waehrend der Vorkriegszeit etwa 3.500 Juden.

Ein kurzer Bericht von diesen Feierlichkeiten ist auch am 19.3. in der Hauptausgabe der "Nachrichten" (19:30) des polnischen Fernsehens erschienen.

R. Sulik                                            Góra dokument


Lezajsk (n-ost) - Die groben Kieselsteine knirschen unter den eiligen Schritten Chaim Weisfishs, als er den kleinen Berghügel in Richtung Grabkammer hinauf läuft, vorbei an den Spendenbüchsen der Gemeinden aus Israel und Amerika. Kurz reinigt er sich am provisorischen Wassertisch wie vorgeschrieben dreimal die Hände, bevor er sich zu den anderen Männern in den mittleren Teil der Grabkammer hineindrängelt. Es ist der 21. Adar des jüdischen Kalenders und "Jahrzeit"- der Todestag des heiligen Zaddiks Elimelech Weissblum: Pilgertag für die ultraorthodoxen Chassiden nach Ostpolen.

http://server.hagalil.com/hagalil/archiv/2005/06/chassiden.htm


   

Jerzy J. Fąfara -autor książki pt. "The Rabbinits of Leżajsk"-"Chasydzi w Leżajsku"

Jest to pierwsza tego typu publikacja wyjaśniająca dlaczego chasydzi tak licznie każdego roku przyjeżdżają do Leżajska, dlaczego akurat w rocznicę śmierci cadyka Elimelecha.

Zdjęcia: Paweł Olearka i Aleksander Baranowski, wydawca: Podkarpacki Instytut Książki i Marketingu, 2002 r.

Dobrze jest, kiedy człowiek sprawia, że Bóg w nim śpiewa.


  Galeria Waldemara Sosnowskiego


Kwitełech 2002 - Dni Kultury Żydowskiej w Leżajsku           14.06.2002/MT

W programie tegorocznych Dni Kultury Żydowskiej "Kwitełech 2002" znalazły się koncerty muzyczne, spektakl teatralny, degustacja tradycyjnej kuchni oraz sesja popularno-naukowa na temat zwyczajów i świąt żydowskich.


        JAGIENKA WILCZAKNUMER 29/2001 (2307) "Tygodnik Polityka-W stronę Elimelecha"

Najsławniejszym uczniem Wielkiego Magida był Elimelech z Leżajska. Osiadł tu w 1772 r. ze swym wielkim dworem. Uczynił Leżajsk promieniującym ośrodkiem, najważniejszym w zachodniej Galicji. Każdy pobożny Żyd musiał przynajmniej raz w roku odwiedzić swego cadyka, a potem jego grób. Pielgrzymki do Leżajska ciągnęły z najdalszych zakątków i tak pozostało do dziś. Dom modlitwy cadyka mieścił się przy ul. Targowej, został przebudowany na bank. Synagoga leżajska spłonęła w 1939 r. w dzień święta Rosz Haszana. Niemcy zburzyli też drewniany ohel i rozkopali grób Elimelecha. Macewy z tego grobu powróciły na XVIII-wieczny cmentarz dopiero w latach 60. Zbudowano nowy ohel, miejsce wielkiego kultu. Na cmentarz przy ul. Górnej powróciło też kilkadziesiąt zabytkowych macew leżajskich Żydów. Staraniem Fundacji Nissenbaumów wybudowano rytualną łaźnię i hotel.

Góra dokumentu


Warsaw Voice- Jewish Cultural Heritage-2000   Edyta Gajewska

Krystyna Kiersnowska has been for years voluntarily taking care of the Jewish cemetery in Leżajsk


Juliusz Ulas Urbański - "Święta Kuczek już nie będzie. Żydzi w Leżajsku"             Leżajsk 2000

Wspaniałe opracowanie w formie 10 indywidualnych wielowątkowych  materiałów o lokalnych sprawach żydowskich. Zbieraniem materiałów o leżajskiej społeczności zajmował się co najmniej od 1975 r.

Góra dokumentu


  Młodzież a Holokaust       28.05.2001/SW

Powiedziałam sobie: w takiej klasie, w jakiej oni teraz siedzą, leżeli wygnańcy. Chorzy, spuchnięci z głodu, żywi i martwi - wszyscy razem. I to była kiedyś szkoła, a dzisiaj oni siedzą w klasie i uczą się i bawią, a tamci to była wykończalnia, to była śmierć, jeszcze przed wysiedleniem. I nagle poczułam ogrom tej grozy, tego pragnienia życia i tej niemożności życia wobec tego roześmiania i tej wesołości. I pomyślałam sobie, że tamto było takie ogromne, dlaczego mam się ich bać? Kim oni są teraz? I zaczęłam mówić do tych, którzy siedzieli w pierwszych rzędach...



 
Polscy Żydzi-Laureaci Nagrody Nobla
A separate card in the regions history is the evidence of the presence and cultural activity of Jews. In many places synagogues and Jewish cemeteries have escaped destruction till now. The tombs of famous tzaddiks: Elimelech, or Horowitz from Łańcut are visited by orthodox Jews from many countries.
 

Galeria Andrzeja Bogacza        http://ab.res.pl/hasyd.htm


Pielgrzymka, radość i modlitwa.

Do południa wnętrze ohelu - budynku otaczającego grób cadyka - było pustawe, potem wypełniło się, stojący bliżej drzwi, ściśnięci, stłoczeni, łokieć przy łokciu, głowa przy głowie, nie widzieli już nagrobka świątobliwego Elimelecha, przesłoniły go dziesiątki pleców. Na zdjęciu: modlący się chasydzi u grobu swego mistrza. FOT. (C) REUTERS

Rzeczpospolita 04.04.97 r


After the demise of Harav Yosaif Landau, the son of the Lemberg rabbi Harav Yehuda Leib Ittinger, Harav Yosaif Halevi Ittinger became rabbi. He was the son-in-law of the Krakower av bais din, Harav Yitzchak Landau, who was previously rabbi in Rohatyn, a brother of Rabbi Aharon Ittinger (1720-1769) who was rabbi in Jaworow and, from the year 1760 in Rus', where he waged a strong battle against Chassidim and especially against Rabbi Elimelech of Lizensk, the author of the book “Noam Elimelech”.
Harav Yosaif Halevi Ittinger was already rabbi in Chmielnik in the year 5523 (1763), since his approval of the book of rabbinical decisions “Gaonai Basra” was available from that year [this contradicts that Harav Yosaif Landau was rabbi in that year]. His son Rabbi Yakov Simcha was the rabbi in Opatow after the demise of Harav Rabbi Shaul Halevi.
Harav Yosaif Halevi Ittinger was a supporter of Rabbi Yonason Abeshitz. In the book “Luchos Ha'aidos” was printed his letter concerning the disagreements with Rabbi Yakov Emden. Ittinger occupied the rabbinate in Chmielnik until the '90's of the 18th century.
After the demise of Harav Ittinger (29th of Av 5544), Harav Rebbe Berish became rabbi in Chmielnik.
By the end of the 18th century, Chassidism began to take an increasingly dominant place in Jewish life. In Chmielnik, an effect in that direction was made by the av bais din Avraham Dov Aurbach, a student of the Mezericher Maggid Rabbi Dovid Baer and Rabbi Yakov Yosaif HaCohen, the av bais din of Poolneh, the author of “Toldos Yakov Yosaif”. Later, the Chassidic doctrine of Rabbi Elimelech of Lizensk was more accepted here and it was spread by his son Rabbi Lippeh (Weisbloom) who lived in Chmielnik and who was renowned as a miracle worker. According to the author of “Seder Hadoros Hachadash” he was a “great and holy tzaddik [righteous person] and many from Israel took Torah from his mouth”. He died on the 26th Adar 5566 (1806). His son, Rabbi Aryeh Leib Weisbloom of Chmielnik was a son-in-law of ADMOR [abbreviation of the Chassidic title of Our Lord, Teacher and Master} Shmuel Abba Spira, grandson of Rabbi Pinchas Koritzer. Rabbi Lippeh left behind a manuscript of the book “Orech Li'Tzadik” which first appeared in the year 1903.
Chmielnik was already bound with the land of Israel in the second half of the 19th century. Among the first Chassidim in Safed in the year 1830 was also Rabbi Moshe Shimon Volf the son of the Gaon [genius] of Chmielnik. He put his seal on a letter which the envoy of Safed Chassidim, Rabbi Reuvain of the family of Rabbi Mordechai Mordesh, the av bais din of Poryck, took along when he left for Europe to gather charitable funds.

http://www.jewishgen.org/yizkor/Chmielnik/chm073.html


My Europie, Europa nam   Mgr Antoni Bereziewicz


MY MACHBERES           http://www.jewishpress.com/printArticle.cfm?contentid=46973

By: Rabbi Gershon Tannenbaum 

Date: Wednesday, January 26 2011 

 
Bobover Chassunah
 
On Monday evening, January 24, Moshe Yehoshua Asher Ungar married the daughter of Rabbi Moshe Menachem Weiss, Boro Park Pupa Dayan and author ofMikva Mayim. The chassan is the son of Rabbi Modechai Dovid Unger, Bobover Rebbe.
 
The celebration commenced last Friday afternoon, erev Shabbos Yisro, whenchassidim gathered together at the weekday minyan shul at 1362 49th Street in Boro Park to see the Bobover Rebbe don his talis. This was followed by the Rebbe placing the new shtreimel upon the head of the chassan. In accordance with Bobov custom and tradition, the chassan was wearing a beketcha of the Rebbe. They then walked to the Shabbos Bobover Beis Medrash at 4420 15th Avenue for Shabbos tefillas.
 
The Friday and Shabbos meals were served in the weekday shul, where the Rebbe's tisch was conducted, to the many chassidim who came from out of town. The Shabbos kiddush, after theaufruf, was served in the Shabbos shul. OnMotzaei Shabbos, immediately afterHavdalah, the traditional forshpiel was conducted.
(L-R) The chassan; his father the Bobover
Rebbe; and his uncle, Rabbi Yehoshua Rubin,
 rav of the Bobover kehilla.
 
 
On Monday, at about 6 p.m., the chassan was escorted from his father's home to the Shabbos shul where the kabbolas panim for the chassan was held. Thekabbolas panim for the kallah was held at Khal Chassidim on 15th Avenue at 49thStreet. The chuppah was held in front of the home of the chassan's great-grandfather, Rabbi Shlomo Halberstam, zt"l (1907-2000), third Bobover Rebbe and author ofKerem Shlomo, on 49th Street at 15th Avenue.
 
The banquet wedding meal was served for men at the Ulam Hagadol Hall, on 43rd Street at New Utrecht Avenue, and for ladies at Khal Chassidim. The Rebbe joined the simcha at about 10 p.m. After bentching at about 11:30 p.m., the ladies came to Ulam Hagadol Hall to witness the intensely spirited mitzvah tantz.
 
The kallah is the granddaughter of Rabbi Yaakov Weiss, zt"l, Menahel Pupa Yeshiva, and Rabbi Yehoshua Deutsch, zt"lKatamoner Rav and author of Urei Yeshaya; son-in-law of Rabbi Dovid Sperber, zt"l (1877-1962), Brashover Rav.
 
 
 
 
Bobov Forshpiel, Motzaei ShabbosYisro
 
 

The chassan is the grandson of Rabbi Naftali Zvi Halberstam, zt"l, (1931-2005), fourth Bobover Rebbe, and of Rabbi Yaakov Yitzchok Ungar, zt"l (1932-2002), Dombrover Rebbe; son of Rabbi Rabbi Benzion Ungar, zt"l Hy"d, Dombrover Rebbe; son of Rabbi Mordechai Dovid Ungar, zt"l (d. 1916), Dombrover Rebbe in Sanz; son of Rabbi Yisroel Elimelech Ungar, zt"l (1819-1867), Zshabna Rebbe who served for less than one year; son of Rabbi Yosef Ungar, zt"l (1800-1866), Dumbrover Rebbe; son of Rabbi Mordechai Dovid Ungar, zt"l (1770-1846), founding Dumbrover Rebbe. Rabbi Mordechai Dovid (d. 1916) was a son-in-law of his grand uncle, Rabbi Moshe Ungar,zt"l (d. 1887), son-in-law of Rabbi Chaim Halberstam, zt"l (1797-1876), Sanzer Rebbe and author of Divrei Chaim. After Rabbi Moshe Ungar passed away in Palestine, his son-in-law established a beis medrash in Zanz.

 

Mendel Reichberg z"l (1922-2011), Holy Sites Restorer
 
The Warsaw Voice of July 17, 2003, detailed the history of the gravesite and ohel(mausoleum) of Rabbi Elimelech Weissblum, zt"l(1717-1787), Lijensker (Lijask) Rebbe and author of Noam Elimelech. Much of the following is taken from that article, written by Antoni Adamski. Some minor modifications have been made.
 
 
Reb Mendel Reichberg, z"l
 
 
During World War II the Nazis destroyed the Jewish cemetery there. They deliberately used the Jewish tombstones to pave the town square and streets. The Germans maliciously razed the ohel to the ground and contemptuously opened thetzaddik's tomb. The body of the Noam Elimelech was uncovered. He had died in 1787, more than 150 years earlier. Apparently, the body was in perfect condition, flawlessly preserved by nature. As the tzaddik's open eyes stared at the perpetrators, penetrating their very souls, sheer terror took hold of them and they fled in panic. Local legend has it that they lost their minds. The Germans never dared to tamper with the grave again and, in fact, never again returned to the cemetery, which became a safe haven for Jews for the remainder of the war.
 
After the war, individual Jews came back to Lijensk and dreamed of restoring the ohel. Money was raised for reconstruction, but the initially accumulated funds had to be used to bribe suspicious officials. Without necessary approvals, no stone or pebble could be moved. Permits had to be obtained from officials at several different levels of government. After the bribes exhausted the initial sums, more money had to be raised for the actual rebuilding. However, by the time the necessary funds were again collected, the official permits expired and new "timely" bribes had to be applied again. This cycle continued until 1963, when the bare structure was rebuilt.
 
The officially appointed Jewish overseer installed metal doors, mounted a heavy lock, took the key, and left. He was fed up with continuous criticism. The first Jewish visitors from abroad arrived in April 1963. A group of men all dressed in black got out of taxis and started complaining that the building of the ohel had cost way too much. But how could anyone possibly explain to people from the West the complicated arrangements of religious investments in a communist regime?
 
On the very night the overseer left, a married chassidishe couple came to Lijensk with a very sick child. They came to pray for help, but the door to the ohel was locked. They came into contact with a local woman, Janina Ordyczyńska, who was fluent in Yiddish and Polish and had three Jewish tenants. (It was the first time in 20 years that Ordyczyńska spoke Yiddish. Before the war, hers was the only Polish home in the Jewish district of Lijensk. She lived on Bath Street, so named after the nearbymikveh.) She found a solution to the immediate problem: they broke into the ohel in the presence of a military officer who wrote an official report.
 
When the overseer came back, Ordyczynska wanted to return the hastily made new key, but he told her to keep it. He could not look after the ohel any longer because his official duties required frequent trips away. He would come to Lijensk occasionally on the eve of a Shabbos and ask for the key in order to pray. In this way, Ordyczynska became the custodian of the Tzaddik's tomb.
 

Initially, very few Jews came and it was only in the early 1970s that Mendel Reichberg started organizing the first pilgrimages to Lijensk. First a few tour buses arrived a year, then large groups came every month. Communist authorities were not pleased about the visits of foreigners.

 

Restoring Cemeteries, Restoring History
 
Mendel Reichberg's efforts resulted in the cemetery being fenced and cleaned up. He had lights installed and the floor inside the ohel paved. Then he had a roadway leading to the ohel paved. In the 1980s, he oversaw the return of purloined tombstones to the forlorn cemetery. Lijensk's Market Square was being renovated at that time and while digging, workers found some of the pilfered tombstones from the local Jewish cemetery. The tombstones would have been sent to the dump, but Ordyczynska ingeniously paid five American dollars and a bottle of vodka for every tombstone. In this way, she saved more than 60 tombstones, including that of one of the sons of the Noam Elimelech, now restored inside the ohel.
 
Sadly, Ordyczynska died suddenly in 1990. "Four hours after my mother's death, Reichberg came to console me," said Krystyna Kiersnowska, her daughter. "What should I do with the key?" she asked. "Krysia, can't you see that G-d has given you the holy key?" Reichberg asked. She burst into tears realizing that the gravesite was now a sacred duty for her. She meets and gets to know thousands of people every year who journey to the ohel in Lijensk.
 
This story, in one form or another, was repeated in destroyed Jewish cemeteries throughout Poland. The only common denominator was Mendel Reichberg. Cemeteries in Alexander, Bochnia, Brigel, Dinov, Dombrova, Gribov, Lanzut, Ljensk, Lublin, Ropshitz, Radashitz, Reisha, Rimanov, Sanz, Shiniva, and Tutshin were renovated by Mendel Reichberg, at his own initiative and more often than not at his own expense. Again and again, he had to locate the gravesite of a tzaddik and rebuild the ohel. In addition to rehabilitating monuments, he built fences, paved roads, and also established hachnosas orchim stations for anticipated visitors.
 
When he began his efforts, he had to face down anti-Semitic locals as well as anti-Semitic elements in the Polish government. When refused lodging in local hotels because he was an identifiable Jew, he slept in makeshift hovels that barely gave him protection from the elements. Ultimately, he gained grudging respect and cooperation. His sincerity, determination, selflessness, and stamina were reluctantly admired.
 
At the last yahrzeit of the Noam Elimelech on Sunday. 21 Adar, March 7, 2010, Mendel Reichberg led the tefillas and the recital of the entire Tehillim, standing on his feet for hours. On that day, more than 10,000 people visited the ohel in Lijensk.
 
With profound sadness, the Torah world learned that the tzaddik Mendel Reichberg returned his holy soul to Heaven on Friday, 9th Shevat, January 14. He was a Holocaust survivor. He faced death every day during those years. He was a fiery Bobover chassid. He was eulogized in front of the Bobover Beis Medrash in Boro Park and now rests in the Bobover Cemetery in Floral Park, New Jersey.
 

He is survived by his widow, six sons, three daughters, grandchildren, great-grandchildren, and by the thousands of tombstones in Polish cemeteries he selflessly and fearlessly resurrected. He was a Torah askan of the ages. Surely we will be blessed in remembering him.

http://www.jewishpress.com/printArticle.cfm?contentid=46973


http://podkarpackie.regiopedia.pl/wiki/cmentarz-zydowski-w-lezajsku


http://archiwum.polityka.pl/art/szmonces-na-dachu,395538.html

Polityka - nr 45 (2477) z dnia 2004-11-06; s. 68-70

Kultura / Moda na judaica

(...) Joanna Szczęsna, urodzona i wychowana na łódzkich Bałutach, wyznaje w swym eseju o łódzkim getcie („Gazeta Świąteczna” z 28.08.2004 r.): „Dopiero po przeczytaniu w końcu lat 60. »Kupca łódzkiego« [Adolfa] Rudnickiego uświadomiłam sobie, że mieszkam na gigantycznym cmentarzysku po zaginionej społeczności łódzkich Żydów”. Anna Ordyczyńska, krajanka słynnego cadyka Elimelecha z Leżajska, przez ćwierć wieku nie miała pojęcia o roli społeczności żydowskiej w miasteczku, gdzie przed wojną na ok. 5 tys. mieszkańców było 3 tys. Żydów, 1,5 tys. Polaków i 500 Ukraińców. Na swojej stronie internetowej poświęconej leżajskim Żydom pisze, że istotnym źródłem informacji stała się dla niej teściowa, która wychowała się z dziećmi żydowskimi na jednym podwórku: „Jedynie ona i jej brat Marian umieli w mieście porozumieć się w jidysz”. (...)


Do grobu cadyka w Leżajsku


 

 

 napisz do mnie          Księga Gości Księga Gości

Jeśli masz jakieś uwagi, jeśli Twoja strona internetowa dotyczy w jakiś sposób podobnej tematyki i chcesz, aby Twój link znalazł się tutaj, skontaktuj się ze mną.

 

Góra dokumentu                Powrót do strony głównej